Na początku bieżącego miesiąca w jednym z regionalnych dzienników ukazał się tekst Patryka Płuciennika „Tramwaje wrócą do Gliwic?” – ze znakiem zapytania, oczywiście. I teraz trzeba mrugnąć okiem, jak w reklamie piwa – bezalkoholowego, a jakiegoż by innego. W artykule tym tyle jest prawdy, co w starym dowcipie (nie w Moskwie – tylko w Leningradzie, nie rozdają – tylko kradną i nie mercedesy – tylko rowery).





